Stargate SG-1
Kolejne relacje z Niemiec!
rg sg1 w dniu piątek, 13 maj 2011, 21:46 napisał(a)
 
Relacja z Niemiec – dzień 2
Drugi dzień naszego pobytu w Kaiserslautern rozpoczęliśmy od wizyty w naszej zaprzyjaźnionej szkole. Na dobry początek Patrycja Buczek wspierana przez panią Boratyńską udzieliła wywiadu dla lokalnego radia. Następnie dyrektor Gimnasium am Rittersberg pokazał nam szkołę, która mimo, iż nie wygląda, jest ogromna. Uczy się tam ponad 1000 uczniów, a grono pedagogiczne liczy ponad 70 nauczycieli. Szkoła posiada w pełni wyposażone pracownie: chemiczną, biologiczną, fizyki i wiele innych.
Po wizycie w szkole udaliśmy się do pobliskiej … szkoły zawodowej. Jest to największe centrum kształcenia zawodowego w całym Palatynacie ( region w którym leży Kaiserslautern). Ta szkoła to jest jeszcze większa niż wspomniane wcześniej Gimnasium am Ritttersberg. Zawodu uczy się tutaj ponad 6tys uczniów. Jest to szkoła wielozawodowa kształcąca rzemieślników w przeróżnych profesjach od pracowników budowlanych, przez cieśli aż do ciastkarzy, rzeźników i kucharzy! Mieliśmy możliwość zajrzenia do pracowni gastronomicznych, które zrobiły na nas ogromne wrażenie. Po szkole oprowadzała nas Polka- Paulina, którą serdecznie pozdrawiamy. W szkole tej funkcjonuje restauracja ( otwarta dla każdego), którą prowadzą uczniowie. To oni, pod czujnym okiem instruktorów, przygotowują posiłki, nakrywają stoły i obsługują gości. Zjedliśmy tutaj pyszny obiad i pełni energii wróciliśmy do centrum Kaiserslautern aby odkrywać kolejne jego zakamarki.
O godzinie 20.30 udaliśmy się do ratusza, gdzie na 21 piętrze znajduje się bar. Siedząc na tarasie przy kawie podziwialiśmy panoramę miasta przy zapadającej nocy. Wieczór był piękny i ciepły – aż żal było wracać do hotelu.

Relacja z Niemiec – dzień 3
11 maja zostaliśmy zaproszeni do ponownie do Ratusza. Tym razem było to spotkanie z przedstawicielem miasta. Przybliżył on nam historię miasta, jego architektury i kultury. Otrzymaliśmy także pamiątkowe herby Kaiserslautern. Natsępnie w poszukiwaniu inspiracji do zrobienia kolejnych zdjęć odwiedziliśmy Japoński Ogród, w którym rośnie przepiękna orientalna roślinność. Jest to idealne miejsce na relaks, uprawianie jogi oraz zaczerpnięcie odrobiny świeżego powietrza. PO spacerze zawitaliśmy na chwilkę do hotelu aby zmienić ciuchy i obuwie na nieco bardziej sportowe, uzupełniliśmy zapasy wody i wyruszyliśmy na wędrówkę po okolicznym lesie. Naszym celem, znajdującym się na szczycie góry, była wieża widokowa. Tym razem zobaczyliśmy nie tylko miasto ale także jego okolice. Zmęczeni, ale w świetnym humorze wróciliśmy do szkoły gdzie czekał na nas już grill. Pyszne sałatki, kiełbaski oraz ciasta zostały przygotowane przez uczniów i ich rodziców. Po posiłku dla zdrowia i spalenia kilku kalorii graliśmy w siatkówkę, koszykówkę i piłkę nożną. Zabawie i rozmowom nie było końca. Przyszedł jednak czas pożegnać się z naszymi przyjaciółmi. Smutni poszliśmy do hotelu aby szybko się spakować bo następnego dnia rano czekała nas bardzo wczesna pobudka.

Relacja z Niemiec i nie tylko… - dzień 4
Trudno powiedzieć czy wstawaliśmy rano czy w nocy bo pobudka była o godzinie 4 !!. Elegancko ubrani, z walizkami o godzinie 5 stawiliśmy się przed busem aby wyruszyć do Francji a konkretnie do Strasburga. Cel wizyty w tym mieście był nie byle jaki – Parlament Europejski. Po przejściu przez kontrolę bezpieczeństwa zaprowadzono nas do sali obrad, gdzie siedząc na galerii przysłuchiwaliśmy się debacie na temat mobilności młodzieży. Następnie zostaliśmy zaproszeni przez Pana Leszka Gasia do parlamentarnej kawiarni na śniadanie, podczas którego przybliżył nam rolę Parlamentu, a także pracę parlamentarzystów. Następnie oprowadzono nas po budynku. Ostatnim punktem wizyty było spotkanie z europosłem Pawłem Kowalem, który odpowiadał na pytania nie tylko o swoją pracę ale także opowiedział kilka zabawnych anegdot z życia Parlamentu.
Po tak pełnym wrażeń przedpołudniu udaliśmy się do centrum Strasburga. Pogoda dopisała i dzięki temu poszliśmy na spacer wokół Starego Miasta. Zwiedziliśmy katedrę Notre Dame a spacer zakończyliśmy w uroczej dzielnicy Strasburga nazywanej Petite France czyli Mała Francja.
Zrobiliśmy mnóstwo pięknych zdjęć i nie mogliśmy się doczekać kiedy je zobaczymy na komputerze, ale niestety musieliśmy się uzbroić w cierpliwość bo czekała nas jeszcze podróż do … Luksemburga. Tak! W ciągu jednego dnia odwiedziliśmy aż 3 państwa. Do hotelu dotarliśmy zmęczeni, jednak, jak zawsze, w dobrych humorach. Nie możemy doczekać się już kolejnego dnia, bo kto wie co nas jeszcze czeka!